Arstystyczna strona #1

Choc rozrywany na Pol

Przez swiat ciągnący mnie w dol

Mowia ze tego kwatu

Jest pol swiatu

Chce bys miala mnie w snach Ty

Chce Dzielic Twoje sny

Być na kazde zawolanie

Przepolowic kazde Twoje zmaganie

Mieć Cie w moich snach

I nigdy nie myslec ze mi Ciebie brak

Zawsze w moich myslach jestes Ty

Myslec o was jako my

Nie jako on ja i Ty

Być zawsze w chwilach zlych

Tym podlym żebyś miala zawsze mysli czyste

I nie myślała sobie Chryste

Kiedy to się zakonczy kiedy?

Zebys wiedziała ze zawsze jestem redy

I choc nie jestem idealem

Ty nim jestes dusza i cialem

I wierze z calych sil ze rade damy

Pokonamy przeszkody bo siebie mamy

Jestes w moim zyciu jak skala

Która wielkim falom rade dala

A wspolny nasz maly

Daje sily ze cale zlo pokonamy

Wieze w to z serca calego

Zakopalem w ziemi moje ego

Jestem caly twój i tylko tak chce

Chcesz mnie takiego przygarniesz mnie?

Czuje ze z nas niezla para

Która wszystkiem w zyciu rade dala

Ty jak ksiezniczka on książę

Ja pokieruje moim zyciem madrze

Jetsets moja ktorowa naa wszystkimi damami

Zmierzylem się z wielkimi wymaganiami

Mimo ze się potykam po drodze

Pojde dalej choćby na jednej nodze

Rano się budze widzac Twoja twarz

Daj mi wszystko co w sobie masz

Ja się odwzajemnie i dam Ci siebie

I wiem ze razem, we troje będzie nam jak w niebie

Chce Ci tyle powiedziec Pani mojego zycia

Nie mam przed Toba nic do ukrycia

Chce bys była mna a ja czescia Ciebie

Chce Cie odnaleźć w soli i chlebie

Być zawsze blisko chociaż myslami

Wspierac cie dobrymi czynami

Pokazywac ze swiat jest przed nami

A pokusy mieć za nic

Może nie wierzysz moje intencje szczere

Ale chce żeby nam było jak w niebie

 

Dodaj komentarz